JEST PRZEŁAMANIE ! SOKÓŁ-BŁĘKITNI 0:2

Po trzech porażkach z rzędu przyszło nareszcie długo oczekiwane przełamanie Błękitnych. W Ostródzie biało-niebiescy zwyciężyli z Sokołem 2:0. Obie bramki zdobył Przemysław Brzeziański. Błękitni dopisują do swojego konta zasłużone trzy punkty. Z gry byli zespołem bardziej dojrzałym, który od samego początku do końca kontrolowali wynik nie dając szans na zdobycie bramek gospodarzom.

Sokół Ostróda 0-2 Błękitni Stargard
Przemysław Brzeziański 22′, 68′

Sokół: 1. Błażej Niezgoda – 20. Michał Zimmer (46, 9. Sebastian Rugowski), 8. Karol Żwir, 31. Maciej Dampc (85, 4. Wojciech Mazurowski), 11. Konrad Andrzejczak – 10. Daniel Łuczak (46, 6. Adam Dobosz), 15. Kamil Zalewski, 14. Tomasz Gajda, 77. Wojciech Kalinowski (73, 17. Kamil Odolak) – 30. Dawid Wolny, 27. Rafał Siemaszko.

Błękitni: 57. Mariusz Rzepecki – 17. Aleksander Theus, 27. Jakub Ostrowski, 24. Krystian Kujawa, 14. Bartosz Sitkowski – 18. Błażej Starzycki (79, 4. Błażej Klimek), 8. Hubert Krawczun, 10. Dawid Polkowski, 23. Mateusz Bochnak, 20. Tomasz Kaczmarek (89, 11. Oskar Ryk) – 15. Przemysław Brzeziański (83, 7. Michał Cywiński).

żółte kartki: Dampc, Siemaszko – Brzeziański, Kujawa.

sędziował: Marek Śliwa (Kielce).

Pierwsza połowa meczu rozpoczęła się od minimalnej przewagi gospodarzy. Błękitni szybko uspokoili grę i z minuty na minutę osiągali optyczną przewagę. Dobrą sytuację bramkową miał m.in Mateusz Bochnak, który kilka razy urwał się stoperom Sokoła. W 22 minucie meczu błąd przy wyprowadzaniu piłki popełniła obrona gospodarzy. Obrońca Sokoła zbyt lekko podał do swojego bramkarza, którego uprzedził Przemysław Brzeziański i z bliskiej odległości wpakował piłkę do pustej bramki. W tej połowie meczu Błękitni mogli prowadzić wyżej. Zabrakło ostatniego dobrego strzału, lub w bramce gospodarzy ratował bramkarz Błażej Niezgoda.

Druga połowa to umiejętna gra w defensywie Błękitnych i szybkie wyprowadzanie kontrataków. Wysoki pressing naszej drużyny spowodował błąd defensywy Sokoła, po którym Przemysław Brzeziański huknął w światło bramki, a piłkę instynktownie sparował na rzut rożny Niezgoda. Po dośrodkowaniu Dawida Polkowskiego z rożnego w 68 minucie najlepiej w polu karnym odnalazł się Brzeziański, który głową wpakował piłkę do siatki i na tablicy mieliśmy już 2:0 dla Błękitnych. Końcówka meczu to mądra gra w obronie Błękitnych i wiele nieudanych akcji miejscowej drużyny. Zasłużone trzy punkty wracają do Stargardu.

Już za tydzień 10 października o godzinie 15:00 na własnym stadionie zagramy z kolejnym beniaminkiem Hutnikiem Kraków.