07.04.2019

Widzew nie taki straszny

Błękitni Stargard bezbramkowo zremisowali z głównym kandydatem do awansu Widzewem Łódź.  Najliczniejsza w tym sezonie, widownia jaka dziś przybyła na Ceglaną niestety nie zobaczyła żadnej bramki. Widzew jak się okazało nie był taki groźny, nie pokazał nic wielkiego i był do pokonania. Szczególnie w drugiej połowie po zespołowych akacjach nasz zespół powinien zdobyć przynajmniej jedną bramkę. 

 

Błękitni Stargard 0-0 Widzew Łódź 

 

Błękitni: 57. Mariusz Rzepecki - 20. Jakub Szrek, 25. Wojciech Błyszko, 27. Jakub Ostrowski, 21. Grzegorz Rogala - 11. Krystian Sanocki, 6. Filip Karmański (66, 8. Marcin Gawron), 15. Junpei Shimmura, 7. Michał Cywiński (66, 23. Mateusz Kwiatkowski), 17. Adrian Kwiatkowski - 10. Przemysław Brzeziański. 

Widzew: 21. Patryk Wolański - 25. Łukasz Turzyniecki (79, 30. Mikołaj Gibas), 95. Sebastian Zieleniecki, 27. Daniel Tanżyna, 22. Marcel Pięczek - 7. Mateusz Michalski (58, 17. Marcin Pieńkowski), 5. Kōhei Katō, 14. Dario Krišto, 29. Michael Ameyaw (46, 8. Adam Radwański) - 18. Daniel Mąka (67, 92. Filip Mihaljević), 19. Przemysław Banaszak. 

żółte kartki: Ostrowski, Szrek, Cywiński - Ameyaw, Michalski, Tanżyna, Radwański. 

sędziował: Dawid Wiśniewski (Olsztyn).

widzów: 900

 

Pierwsza połowa była bez żadnych emocji. Zawodnicy jednej i drugiej drużyny nie stworzyli klarownych sytuacji, a mecz toczył się głównie w środku pola gry. Do podstawowej jedenastki powrócił po kontuzji lewy obrońca Grzegorz Rogala. Od 66 minuty na boisku pojawił się także Mateusz Kwiatkowski, który również zmagał się z poważną kontuzją. I to właśnie w drugiej połowie po akcjach Mateusza Kwiatkowskiego powinniśmy strzelić bramki. Najpierw Mateusz po indywidualnej akcji w środku polu znakomicie obsłużył Przemysława Brzeziańskiego, który będąc sam na sam z bramkarzem Widzewa mocno uderzył minimalnie nad bramką. Następnie ponownie Kwiatkowski idealnie wyłożył piłkę pomiędzy stoperów Widzewa, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Krystian Sanocki, który podprowadził piłkę kilka metrów i strzelił w wybiegającego bramkarza. Po tym strzale piłka jeszcze zatrzymała się w polu karnym, a ofiarnie interweniujący obrońca Widzewa leżąc zatrzymał piłkę ręką. Niestety tego zagrania nie zauważył arbiter, nie dyktując rzutu karnego. Widzew także miał kilka sytuacji w drugiej połowie. Na szczęście tym razem bardzo dobrze, bez błędów zagrała nasza obrona oraz bramkarz. 

Przed Błękitnymi teraz dwa trudne wyjazdy. Oby tym razem udało się przełamać niemoc spotkań wyjazdowych. W przyszłą sobotę 13 kwietnia o godzinie 17:00 Błękitni zagrają z Łęcznej z Górnikiem, a w przedświąteczną Wielką Sobotę w Siedlcach z Pogonią. Te dwa mecze zdecydują w jakiej sytuacji znajdzie się nasz zespół przed ostatnimi decydującymi meczami o utrzymanie. 

25.08.2019, godz. 16:00

BŁĘKITNI STARGARD

RESOVIA RZESZÓW

Miejsce spotkania

STARGARD

Ostatnie spotkanie

21.08.2019, godz. 17:00

STAL STALOWA WOLA

BŁĘKITNI STARGARD

0

1

Miejsce spotkania

BOGUCHWAŁA

NASI PIŁKARZE

Aleksander Theus

SPONSORZY STRATEGICZNI

PARTNERZY

PARTNER TECHNICZNY

© 2018 - KLUB PIŁKARSKI BŁĘKITNI STARGARD
wszelkie prawa zastrzeżone

Wykonanie strony / hosting