Błękitni nie wykorzystali prowadzenia i utracili zwycięstwo nad Motorem Lublin w ostatniej akcji meczu

Bardzo blisko wygranej byli piłkarze Błękitnych Stargard w meczu 3. kolejki rozgrywek II ligi. W wyjazdowym pojedynku z beniaminkiem, Motorem Lublin prowadzili do przerwy 2:0 po bramkach Dawida Polkowskiego i Oskara Ryka. W doliczonym czasie gry stracili jednak prowadzenie, a mecz zakończył się wynikiem, 2:2.

MOTOR LUBLIN – BŁĘKITNI STARGARD 2:2 (0:2)

Bramki: Swędrowski 2 (58 i 90+3`) – Polkowski (15` k.), Ryk (40`)

Żółte kartki: Grodzicki, Ceglarz, Cichocki (Motor) – Polkowski, Ryk (Błękitni)

Sędziował: Robert Marciniak (Kraków)

Motor Lublin

Sebastian Madejski – Marcin Michota, Maksymilian Cichocki, Rafał Grodzicki, Michał Bogacz (46` Paweł Moskwik), Tomasz Swędrowski, Sławomir Duda (59` Rafał Król), Filip Wójcik (46` Leszek Jagodziński), Kamil Kumoch (74` Michał Król), Piotr Ceglarz (59` Dominik Kunca), Daniel Świderski.

Trener: Mirosław Hajdo

Błękitni Stargard

Mariusz Rzepecki – Aleksander Theus, Bartosz Sitkowski, Hubert Krawczun, Jakub Ostrowski, Krystian Kujawa, Błażej Starzycki (84` Paweł Bednarski), Dawid Polkowski (75` Błażej Klimek), Mateusz Bochnak (84` Tomasz Kaczmarek), Michał Cywiński, Oskar Ryk (68` Marcin Rajch).

Trener: Tomasz Grzegorczyk

Już po trzech kolejkach sezonu 2020/21 piłkarze Błękitnych Stargard poznali smak zwycięstwa, porażki i remisu. Rozgrywki II-ligowe rozpoczęli od nieudanej wyprawy do Kalisza, następnie przed własną publicznością pokonali Wigry Suwałki, a w minioną sobotę zremisowali na wyjeździe z Motorem Lublin.

Spotkanie 3. kolejki odbyło się na pięknym i nowoczesnym stadionie Motor Arena w Lublinie. Na trybunach pojawiło się sporo miejscowych kibiców. Gospodarze mieli więc nadzieję na odniesienie zwycięstwa. Od początku byli aktywni i często docierali w okolice pola karnego Błękitnych. Biało-niebiescy nienagannie radzili sobie jednak w defensywie, skutecznie rozbijając niemal w zarodku większość prób ataku piłkarzy Motoru. Sami z kolei wyprowadzali groźne akcje kontrujące. Po jednej z nich doszło do faulu w szesnastce rywala, co oznaczało rzut karny dla stargardzian. Dawid Polkowski nie miał problemu z wykorzystaniem znakomitej okazji. Ten sam zawodnik brał także czynny udział przy drugim trafieniu Błękitnych. Wygrał walkę o piłkę, odegrał na skrzydło do Oskara Ryka, a ten mierzonym strzałem nie dał szans bramkarzowi Motoru. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Dla Oskara to druga bramka w obecnym sezonie.

Po przerwie widzieliśmy już zupełnie inny obraz gry Błękitnych Stargard. – Niepotrzebnie daliśmy się zepchnąć do głębokiej defensywy – powiedział po meczu trener Tomasz Grzegorczyk. Gospodarze atakowali więc niemal non stop, a stargardzcy obrońcy i Mariusz Rzepecki nie narzekali na brak pracy. Przed upływem godziny dali się zaskoczyć przez Tomasza Swędrowskiego, który strzelił bramkę kontaktową dla Motoru. Korzystny wynik 2:1 utrzymywał się jednak do 93. minuty. Wówczas piłkarze Motoru wywalczyli rzut wolny z dogodnej pozycji, który na gola zamienił Swędrowski. Płaskim uderzeniem pokonał Rzepeckiego i zapewnił swojej drużynie cenny punkt.

Piłkarze Błękitnych powracają więc do Stargardu nie w pełni usatysfakcjonowani. W przyszłą sobotę mogą sobie jednak poprawić nastroje. Na własnym boisku podejmą bowiem Bytovię Bytów. Mecz 4. kolejki II ligi rozpocznie się o godz. 15:00.